Forum Serial - Serial - "Czy boisz się ciemności?"
Forum fanów serialu Czy boisz się ciemności?
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nasze "straszne historie"
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Serial - "Czy boisz się ciemności?" Strona Główna -> Od nas - dla was
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jeśli wierzysz w zjawiska nadprzyrodzone to czy boisz się ich?
Tak
67%
 67%  [ 25 ]
Nie
32%
 32%  [ 12 ]
Wszystkich Głosów : 37

Autor Wiadomość
Wolfman
Zeebo
Zeebo


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 507
Skąd: Wola Rzędzińska

PostWysłany: Nie Sie 05, 2012 12:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mary_Mary, widzę, że chyba rośnie ci konkurencja Wink ale to dobrze, bardzo fajna opowieść, liczę na więcej Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Nie Sie 05, 2012 12:31    Temat postu:

Powrót do góry
Mary_Mary
Moderator
Moderator


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 399

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 12:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To dobrze, że jest więcej ludzi, którzy mają talent. Też licze na kolejne historie Smile
_________________
CBSC RULES !!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka
Kadet
Kadet


Dołączył: 01 Sie 2012
Posty: 8
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 22:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że i ta Wam się spodoba:)



W pewnym mieście o bogatej historii archeologowie natknęli się na grób pochodzący z prawdopodobnie XVIII w. n.e. Po otworzeniu grobu jego wnętrze ukazało niezliczoną ilośc kosztowności, w drogich jak na ten wiek szatach znajdował się szkielet z pozostałością ruduch włosów na czaszce. Szybko zorientowano się, że jest to grób dobrze urodzonego młodzieńca ze szlacheckiego rodu. Badania nad mogiłą miały potrwac jeszcze kilka dni, więc nie zamykano go ponownie, lecz przykryto specjalnymi materiałami, których używają uczeni badacze. Grób miałbyc zabezpieczony do następnego dnia.
Pierwszej nocy po odkopaniu mogiły do pobliskiego baru zawitał nieznany nikomu mężczyzna. Jego wiek stali bywalcy oszacowali na około 24 lata, miał rude włosy, ubiór przekomiczny, jakby wyrwany z innej epoki. Szybko przestał się podobac stałym gościom ponieważ zachowywał się wyniośle i zarozumiale. Szastał perłami, szafirami, za kufel piwa zapłacił garścią złotych monet. Szybko uzyskał sympatię dam lekkiego obyczaju, gdy okazało się, że takich "świecidełek" ma całe kieszenie. To również przysporzyło mu wrogów.
Jeden z conocnych pijaczków nie wytrzymał, usiłował sprowokowac bójkę. Rudy chłopak zbył go jednak lekceważącym machnięciem dłoni. Rozwścieczyło to agresora tak bardzo, że postanowił wywlec rudzielca z knajpy i pokazac mu, na swój sposób, że nie jest mile widziany w tych okolicach. Ani jeden, ani drugi nie wrócili już do baru. Za to następnego dnia archeolodzy mieli poważny problem ze zrozumieniem, co zaszło nocą. Zostawili grób z jednym trupem, rano grób zastali...z dwoma. Z tą różnicą, że ten drugi był dośc świerzy. Był to pijaczyna z pobliskiego baru. Jego martwa twarz zastygła w wyrazie najgłębszego przerażenia.
Z prasy i plotek możnabyło się dowiedziec, że człowiek, jak to pijany, potkną się i wpadł do grobu. Brakujących kosztowności jednakt nikt nigdy nie odnalazł. Barman z pobliskiego baru miał poważne manko w kasie... Reszta nocnego towarzystwa zbyt wiele wypiła żeby cokolwiek pamiętac. Na pewno zbyt wiele, by ktoś im uwierzył. Zostało kilka osób, które widziały całe zajście i nie piły wtedy dużo, ale jak to już z ludźmi bywa, ci co wiedzą najwięcej, mówią najmniej. Tajemnicę zabierają ze sobą do grobu. Tak jak w tym przypadku.
_________________
pomagajonline.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
CJ
Moderator
Moderator


Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 246
Skąd: Suwałki

PostWysłany: Sro Sie 08, 2012 23:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajne historie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka
Kadet
Kadet


Dołączył: 01 Sie 2012
Posty: 8
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Sie 10, 2012 21:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zemsta

W pewnym mieście, na numer telefonu zaufania zadzwonił mężczyzna. Twierdził, że musi się wygadać. Miał poczucie winy, ponieważ zdradzał swoją żonę z kobietą również zamężną. Pracownik telefonu zaufania przejął się i zaproponował pomoc w rozwiązaniu problemu. Poprosił, aby nieznajomy podał mu nr komórkowy jego kochanki, żeby mógł z nią o tym porozmawiać. Zdziwił się, gdy zobaczył jaki numer musi wykręcić. Tak, tak, to był nr jego żony. Niczego tak bardzo nie chciał, jak zemścić się na żonie i na jej kochanku, czyli mężczyźnie który dzwonił niedawno w celu otrzymania „rozgrzeszenia”.
Następnego dnia wynajął detektywa.

Po miesiącu wiedział już, że ten dupek jest hipnotyzerem, znał adres jego gabinetu.
Obmyślił plan zemsty: pójdzie do hipnotyzera jako pacjent, następnie oskarży go o wyrządzenie szkody przez nieprawidłowe przeprowadzenie hipnozy, ujawni że doktor nie ma stosownego dyplomu i w ten sposób skompromituje go, pozbawiając pracy.

Leżał na kozetce. Już za chwile miał zostać zahipnotyzowany. Nigdy nie wierzył w takie brednie.
5…..4….3….2….1
Zamyka oczy. Jest daleko od gabinetu.
To łąka, zielona i zasiana pięknymi, polnymi kwiatami. Niebo jest czyste.
- …czy ktoś jest z Tobą?- rozległ się głos z przestrzeni.
- N-nnie
- Czy niebo jest zachmurzone?
- Nnie… zaraz, widzę ciemną chmurę, robi się ciemno…. Ktoś jest tu ze mną…
- Kto?
- Nie widzę, jest ciemno. Czuję, że coś tu jest.
W tej chwili pracownik telefonu zaufania obudził się na kozetce, w pustym gabinecie. Wyszedł do poczekalni, ale nie było tam ani jednego klienta, chociaż zegar wskazywał godzinę 12.00. To było dziwne, ponieważ na kozetce kładł się godz.. 14.00.
Na recepcji również nikogo nie spotkał.
Po ulicy snuli się ludzie jak własne cienie. Zgarbieni, powolni, bez wyrazu, nijacy. W pewnej chwili wszyscy spojrzeli na niego i wyszczerzyli zakrwawione zęby. Nasz bohater uciekł do pobliskiego komisariatu policji, żądał wyjaśnień, szukał pomocy, bał się. Bał się jak nigdy dotąd.
Podszedł do pierwszego policjanta, ale zamiast pomocnej dłoni ten wyciągnął broń i chciał strzelić, jednak konsultant telefonu zaufania zdążył wybiec z budynku i wpadł prosto na ludzkopodobne kreatury, które otoczyły go i przewróciły na chodnik. Mężczyzna zamkną oczy w przerażeniu i pojawił się znów na łące. Zrozumiał, że hipnoza dalej trwa. Zaczął krzyczeć, że chce się obudzić. Wtedy usłyszał ostatnie słowa hipnotyzera:

„- Nie obudzisz się, dopóki Ci na to nie pozwole. Pozostaniesz w letargu aż nie policzę do pięciu. Niestety, właśnie wynoszę się na egzotyczną wyspę, a Ciebie wrzucę do trumny i zakopię, tak na wypadek, gdyby ktoś chciał Cię szukać. Jeszcze jedno: Będę dalej sypiał z Twoją żoną, za to Ty już nigdy nie będziesz miał okazji spotkać się z moją po raz kolejny. Dałeś się tu zwabić jak dziecko. Zemsta jest słodka, czyż nie?”
_________________
pomagajonline.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
rafcio518
Moderator
Moderator


Dołączył: 25 Gru 2010
Posty: 294
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pon Sie 13, 2012 09:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystkie historie fajne, ale według mnie ta najlepsza.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Old Shatterhand
Pani Clove
Pani Clove


Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 54
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Sie 13, 2012 10:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o pierwszą opowieść dziwnie zalatuje to "smile.jpg" xd
Ale spoko, całkiem niezłe są, oby tak dalej
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
margaretka
Kadet
Kadet


Dołączył: 01 Sie 2012
Posty: 8
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sie 13, 2012 16:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miło mi, specjalnie dla Waszego forum wkleję drugą część, jak ją dokończęSmile
Może ktoś też coś wrzuci?
_________________
pomagajonline.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Argoss
Kadet
Kadet


Dołączył: 09 Wrz 2013
Posty: 4

PostWysłany: Pią Wrz 20, 2013 11:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

super historyjki ;]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piontunio
Kadet
Kadet


Dołączył: 22 Paź 2013
Posty: 4

PostWysłany: Wto Paź 29, 2013 14:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gratuluję weny twórczej Smile) Dobrze się to czyta i czekam na więcej:)










_____________________
Najwyższej jakości tablice reklamowe wrocław Dostosowane do potrzeb Klientów Konkurencyjne ceny Zapraszamy!


Ostatnio zmieniony przez Piontunio dnia Pią Sty 03, 2014 14:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Malwinka
Kadet
Kadet


Dołączył: 22 Paź 2013
Posty: 4

PostWysłany: Wto Paź 29, 2013 21:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tratywnść pełną parą z tego co widzę Smile Genialne:) Oby tak dalej.










__________________
Kompleksowe instalacje pompy ciepła ivt Lider rynku pomp ciepła Zapraszamy Państwa do kontaktu!


Ostatnio zmieniony przez Malwinka dnia Czw Sty 02, 2014 22:11, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Koniks
Kadet
Kadet


Dołączył: 20 Paź 2013
Posty: 4

PostWysłany: Czw Paź 31, 2013 18:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja tam zawsze miałem smykałkę do pisania wierszy, może coś naskrobię Razz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotrek125
Piaskowy Dziadek
Piaskowy Dziadek


Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 95
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Nie Lut 02, 2014 14:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Liście

Pewnej jesieni w starym, niezamieszkanym przez nikogo domu wydarzyła się dziwna rzecz. Oczywiście prawie nikt nie uwierzył w to co się stało. 13-letni chłopak, Josh poszedł do tego domu z kolegami, bo chcieli znaleźć sobie kryjówkę, w której mogliby robić co im się podoba. Domu nie kupił nikt od 50 lat, więc dlaczego teraz ktoś miałby go kupić? W domu znaleźli sterty liści. Byli pewni, że wleciały tu przez okna niesione wiatrem. Przychodzili tam każdego dnia o tej samej porze, ale pewnego razu usłyszeli hałas w piwnicy. Zeszli tam i zobaczyli... liście. Ale najdziwniejsze było to, że kiedy podeszli do jednej sterty zobaczyli w niej ludzką twarz. Krzyczeli i próbowali wydostać się z piwnicy, ale drzwi były zamknięte. Jeden z nich zauważył obraz na ścianie. Był na nim jakiś profesor i dziecko, któremu na głowie wyrosły liście. Profesor odwrócił się do chłopców i powiedział "Z wami stanie się to samo." Wreszcie Joshowi udało się rozwalić drzwi i uciec. Wtedy piwnica rozjarzyła się zielonym światłem. Spojrzał do niej, ale nie było tam jego kolegów. Były tylko liście. Wybiegł i opowiedział całą historię policji. Poszli do piwnicy, ale w stertach liści nie było twarzy. A profesor zniknął z obrazu. Więc nikt nie uwierzył w opowieść Josha. A on co noc słyszał w snach krzyki liści leżących w piwnicy.
_________________
Andrew: It's a head, not a bowling ball!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mary_Mary
Moderator
Moderator


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 399

PostWysłany: Nie Lut 02, 2014 23:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niezłe Smile To Twoja własna historyjka? Wrzuć jeszcze.
_________________
CBSC RULES !!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotrek125
Piaskowy Dziadek
Piaskowy Dziadek


Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 95
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pon Lut 03, 2014 16:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Własna. Właśnie pracuje nad kolejnąSmile
_________________
Andrew: It's a head, not a bowling ball!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Old Shatterhand
Pani Clove
Pani Clove


Dołączył: 15 Gru 2011
Posty: 54
Skąd: Poznań

PostWysłany: Wto Lut 04, 2014 01:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Haha, mi się podoba, jak na początek dobre. Smile
Jeszcze nie wzbudziło to we mnie grozy tylko lekki uśmiech ale historyjka na plus Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wolfman
Zeebo
Zeebo


Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 507
Skąd: Wola Rzędzińska

PostWysłany: Pon Lut 24, 2014 16:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe i nie tuzinkowe, że tak powiem. Dobra wyobraźnia, liczę na więcej Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotrek125
Piaskowy Dziadek
Piaskowy Dziadek


Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 95
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sob Mar 29, 2014 16:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI

25 luty 2014. Dom się palił.
A potem Danny obudził się. Danny miał tylko jednego przyjaciela Willa i tylko jedną koleżankę Alison. Chodzili razem do szkoły i byli nie akceptowani przez społeczeństwo, które musiało wybrać kozłów ofiarnych. Danny opowiedział swój koszmar przyjaciołom. Opowiedział go dla tego, że zaczął bać się ognia. Danny bał się kilku rzeczy. Ale nie ognia. Do teraz. Wprowadził się do swojego domu dwa lata temu. 1 marca 2012. Nie wiedział, że to uratowało mu życie. Will i Alison mieszkali w swoim mieście od zawsze. Wiedzieli o pożarze, który kiedyś wybuchł w domu Danny'ego. Ale on o tym nie wiedział.

26 luty 2014. Danny kładzie się do łóżka. Jego pościel pachniała dymem.

27 luty 2014. Danny kładzie się do łóżka. Prawie zasnął kiedy wyczuł dym. Łóżko stało w płomieniach. Krzyknął. Nagle drzwi się otworzyły, a łóżko przestało się palić. Jego mama przyszła spytać co się stało. Danny nie mógł w to uwierzyć. Jego łóżko płonęło. To nie był sen.

28 luty 2014. Danny powiedział wszystko przyjaciołom. Później Will zadzwonił do Alison i powiedział, że muszą jechać do biblioteki. Bibliotekarka była najlepiej poinformowaną osobą o pożarze. Zaczęła swą opowieść. "To było 29 lutego 1952. W tym domu mieszkała matka z dwójką dzieci. Chłopiec miał 12 lat. Dziewczynka miała 5. Ja też. Przyjaźniłyśmy się. Opowiadała mi, że jej brat ciągle ją straszył. Chciała się zemścić. Przestraszyć go. W nocy wzięła zapałki i podpaliła łóżko brata. O dziwo dom nie spłonął. Znaleziono resztki ciał domowników... oprócz dziewczynki." Później poszli do Danny'ego i opowiedzieli mu tą historię. Zasiedzieli się do północy. Zegar zaczął bić i nagle przestał. Rozległ się huk. Ktoś rozwalił zegar. Wtedy się pojawiła. Miała 5 lat i dziwnie znajomą twarz. Dzieciaki krzyczały. Ona zapaliła zapałki. Chciała ich spalić, ale zniknęła. Był 1 marca 2014.

1 marzec 2014. O północy dnia 28 lutego/ 1 marca 2014 roku zmarła bibliotekarka z powodu pożaru w bibliotece. Wymsknęła się jej zapałka. Spaliła doszczętnie cały budynek.Danny i jego przyjaciele nie mogli tego zrozumieć. Bibliotekarka była duchem 5-letniej dziewczynki, a zarazem 67-letnią bibliotekarką. Chciała zatrzymać czas, aby o północy, przez tę 1 sekundę był 29 luty. Danny podniósł przypaloną kartkę:

"Wielki pożar wybuchnął w bibliotece w 1953 roku dnia 28 lutego. Znajdowała się tam 6-letnia dziewczynka..."

Tak. Nie będą próbowali zrozumieć. Mieli tylko nadzieje, że dziewczynka z zapałkami umarła po raz ostatni.
_________________
Andrew: It's a head, not a bowling ball!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mary_Mary
Moderator
Moderator


Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 399

PostWysłany: Sob Mar 29, 2014 23:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobre. Masz talent, fajny styl. Smile
_________________
CBSC RULES !!!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piotrek125
Piaskowy Dziadek
Piaskowy Dziadek


Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 95
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw Kwi 03, 2014 18:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

JAK NAPISAĆ DOBRE WYPRACOWANIE

Dave nienawidził pisać wypracowań. Pewnie dlatego, że jego najwyższa ocena za wypracowanie to 2. Nienawidził też Rogera. On dostawał same 5. Jestem, muszę przyznać, jedynym przyjacielem Dave'a. Nie jest zbyt popularny. Mam na imię George. Ja jestem bardziej lubiany niż Dave. I miałem przeczucie, że stało się coś złego odkąd Roger zniknął.
To było we wtorek na pierwszej lekcji. Dyrektorka powiedziała, że Roger się wyprowadził. Nic nikomu nie powiedział. Po prostu się wyprowadził. Nic nie podejrzewałem dopóki Dave dostał 4 z wypracowania. Dla Dave'a 4 była najniższą oceną z przedmiotów ścisłych, ale nie z wypracowań. Coś było nie tak. Zwłaszcza, że niedługo potem zniknęli dwie bliźniaczki Sherri i Caroline. One też pisały dobre wypracowania. A potem Dave dostawał same 6.
Pewnego dnia poszedłem do niego. Usłyszałem huk w piwnicy. Pobiegłem zobaczyć co się stało. Gdy tam przyszedłem zamarłem z przerażenia. Roger, Sherri i Caroline byli podłączeni do jakiś urządzeń. Przy nich siedział podłączony Dave i pisał. Spojrzał na mnie.
- Cześć George. Pomożesz mi napisać wypracowanie. Jesteś w tym dobry.
Nie wiem jak daleko było słychać mój krzyk i złowieszczy śmiech Dave'a.


ROT

Rot był spokojnym kotem. Mieszkał na podwórku pewnego osiedla i wszyscy mieszkańcy go lubili, jednak nikt nie chciał go przygarnąć. Nikt poza nami. Wprowadziliśmy się nie dawno. Mama przygarnęła Rota i dała go mojemu bratu, żeby wydoroślał. Mój brat Bruce bije różnych ludzi ze swoimi kumplami kiedy nie mają co robić. Oczywiście dużo pił o czym mama nie wiedziała. Ale Rot zaczął należeć do Bruce'a. Wtedy się zmienili. Oboje.
Dwa dni potem Bruce włączył Heavy metal.
- Bruce wyłącz to! Ta muzyka ma zły wpływ na Rota! - krzyknęła mama.
- Przecież muzyka nie może mieć wpływu na kota! - odkrzyknął.
Wkrótce miałem się przekonać, że to nie prawda.
Była ciemna noc. Jakiś dzieciak szedł przez podwórko. Nagle zauważył jakiś ruch.
- O, cześć kocie - powiedział. - Co ty tu robisz? Ej, spokoj...AAAAAAAAA!!!
Rano znaleźliśmy go martwego z wydłubanymi oczami i rozszarpanym gardłem. Policja rozpoznała, że sprawcą zabójstwa był jakiś kot. Przecież to nie mógł być Rot. Nie po tym co o nim słyszałem. Nagle zobaczyłem staruszkę niosącą zakupy. Rot rzucił się na jej reklamówkę. Bruce złapał go i ku mojemu zdziwieniu powiedział:
- Pomogę pani.
Bruce komuś pomaga. Nie, to niemożliwe to nie on. A co jeśli Rot zabił tego dzieciaka? Nie! To nie on! To nie mógł być on, prawda? Potem poszedłem do miasta. Wróciłem dosyć późno. Musiałem przejść przez podwórko. Starałem się nie myśleć o tamtym dzieciaku. I nagle zobaczyłem Rota. Ale on mi przecież nic nie zrobi. Przestałem tak myśleć gdy zobaczyłem jego oczy. To nie były jego oczy. To były oczy Bruce'a.
C.D.N. Twisted Evil
_________________
Andrew: It's a head, not a bowling ball!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Czw Kwi 03, 2014 18:12    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Serial - "Czy boisz się ciemności?" Strona Główna -> Od nas - dla was Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Serial -  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group